sekstelefon

img

Musimy już ruszać.

Kiedy otwierał drzwi, aby mnie przepuścić, wyraz oczu miał Obcy i pusty. Położył mi dłoń na ramieniu.

Nigdy cię nie zapomnę, Mario. Nigdy, nigdy. Czy i ty

spróbujesz mnie zapamiętać? Znów się rozbeczałam. Położyłam dłoń na jego ręce.

Nie mogłabym cię zapomnieć. nie chciałabym nigdy.

Zdjął ze mnie rękę, odnalazł chusteczkę, osuszył mi policzki.

No to nie płacz powiedział. Nie ma powodu beczeć, jeśli będziemy o sobie pamiętać.

tak się to skończyło. Zawiązał mi oczy przepaską, żebym nie mogła zobaczyć, gdzie właściwie spędziłam te wspaniałe dni, a potem wiózł mnie gdzieś długo samochodem. Kiedy zdjął opaskę, stwierdziłam, iż jest późna noc i znajdujemy się na wielkim, pustym parkingu, przy jakimś supermarkecie. Obok stała budka telefoniczna.

Masz tu dziesiątkę powiedział. Zadzwoń do tatusia, żeby po ciebie przyjechał głos mu zabrzmiał niecierpliwością. Pamiętasz numer?

Patrzyłam nań przez długą chwilę bez ruchu.

Czy cię jeszcze kiedy zobaczę, dżentelmen z seks linii? Jak myślisz? Westchnął głęboko.

Nie, Mario odpowiedział. Nie sądzę, aby się to mogło zdarzyć.

  • Oferowaniem równorzędnych Oferowaniem równorzędnych
  • Czemu warto sięgnąć Czemu warto sięgnąć
  • Jaką kartę zobaczyła Jaką kartę zobaczyła
  • By biznes się opłacał By biznes się opłacał
  • Żona: Jako matrony Żona: Jako matrony